Listy Goplany

Ci...INNI

I tak chyba tylko milczeć już pozostało...

Operacja przeprowadzona po mistrzowsku. Podwójne zrobienie obywateli w BAMBUKO, by nie wyrazić tego w jeszcze bardziej dosadny sposób.

Może tego nie wiecie, może tego nie widzicie, ale Kaczyński gra nami wszystkimi, jak chce! Gra obywatelami, opozycją, mediami, nawet tymi wolnymi. Wykonał w tym tygodniu mistrzowski manewr wykorzystując dobre notowania po wizycie Trumpa.

PIS najpierw litościwie przychylił się do próśb czynionych na kolanach przez samorządowców i podniósł podatek drogowy. Tylko pozazdrościć! Znacie inny taki Naród, który sam prosi swój rząd o podatki??? Ale, by nie było wątpliwości, że uczyniono to wyłącznie dla dobra i szczęścia poddanych, królowa nr 2 Szydło ( bo pierwszą jest matka boska), wytłumaczyła, że ten podatek wpłynie na zmniejszenie się liczby wypadków na drogach. Oczywiście, stan dróg jest ważny dla bezpieczeństwa. Ale akurat wątpię, by wpływy z nowego podatku poszły na ich naprawę. Niestety, nie potrafię znaleźć powiązania pomiędzy ilością pieniędzy, które płacimy za paliwo, a przybywaniem rozumu w głowach obywateli. Czy nowy podatek sprawi, że będzie na drogach mniej pijanych kierowców, oraz piratów drogowych, których rozwój intelektualny zatrzymał się na poziomie pięciolatka ścigającego się w piaskownicy z kolegą na rowerku na czterech kółkach? To oni i bezmyślna nadmierna prędkość sprawiają, że mamy w Polsce tak dużo wypadków i że są tak tragiczne. I co do tego ma podatek?

Po za tym nie zgadzam się, by w moim kraju stosowano kościelną ekonomię. Zauważcie Państwo. Każdej niedzieli ksiądz zbiera pieniądze na tacę, ma opłaty za sakramenty, koperty z kolędy...ale zawsze, kiedy się w kościele coś zepsuje, zbiera na fundusz docelowy: na dach, na ławki, na kwiaty, na sprzątanie. Tak samo robi teraz PIS.

Wszyscy płacimy podatki zgodnie z ustaloną stawką. I gówno nas powinno obchodzić, jak to minister skarbu zrobi. Ma ich kurwa starczyć na to wszystko, na co państwo musi wydawać pieniądze. Teraz musimy się składać na drogi, jutro utworzy się fundusz na szczepionki dla dzieci, a pojutrze na pomoce do szkół. Jeszcze później zaczniemy się składać na pistolety dla policji i znaki drogowe.

A na co do cholery będą szły nasze normalne podatki? Wszystko wchłonie Rydzyk?

Nie dajmy się brać na litość i zwalać na nas odpowiedzialności. Państwo podatki pobiera i tak ma gospodarować, by mu starczyło!!!

Ale nie to jest w tym wszystkim najgorsze! Najgorsze jest to, że ta ściema z poprawą bezpieczeństwa obywateli nie za dobrze się przyjęła. Bo co jak co, nawet PISowski baranek boży mocno zwraca uwagę na ilość pieniędzy w portfelu. Powiedziałabym, że dla PISowskiego baranka bożego to jest priorytet. A tu w całej Polsce huczy, jak to miłosierdzie rządu będzie waliło po kieszeni każdego, niezależnie od preferencji politycznych...

I tu PIS zastosował genialny manewr. Dopuściło do głosy Ziobrę z jego reformami sądownictwa. I tu szok, bo nikt się tego nie spodziewał przed wakacjami. Raz dwa, dwie ustawy zostały szybciutko przegłosowane zanim opozycja zdołała wyjść z szoku.

I tak oto PIS zrobił Naród w bambuko podwójnie.

Po pierwsze, następnego dnia nikt już nie mówił o podwyżce cen paliw!!! Wszystkie media zajęły się zdeptaniem sądów i KRSu. Czyli elektorat PISu został uratowany. Bo te baranki boże nie bardzo rozumieją, co się dzieje w sprawach konstytucji, czy sądów. A już nikt ich nie bombarduje informacją, że dostaną od swojego ukochanego rządu po kieszeni.

A po drugie...

No cóż drodzy Państwo, po raz kolejny chcecie usłyszeć ten banał, że niestety nasze najgorsze sny się spełniły. Niektórzy mówią, że PIS zabija demokracje...Nie PIS właśnie dobił ostatni gwóźdź do trumny, bo demokracje albo jest w całości, albo jej nie ma. I została zabita w momencie przejęcia Trybunału Konstytucyjnego ( większość Polaków puściła to mimo uszu). Potem PIS już tylko kopał, grób, kupował kwiaty i strugał trumnę. I jeśli Zbigniew Ziobro kiedykolwiek trzymał jakiś gwóźdź do trumny, to chyba właśnie teraz.

Jeszcze tylko formalność...podpisy prezydenta i reszta pójdzie, jak po maśle. Bez niezależnych sądów, nie obronimy szkół, nie obronimy szpitali, nie obronimy wolnych mediów. Bo ONI zawsze będą mieli rację i każdy przejaw własnego zdania będą mogli uznać za łamanie prawa.

 

To się już stało. Przyglądaliśmy się spokojnie powolnej śmierci demokracji. Zupełnie w nas zaniknął instynkt samozachowawczy. Wydawało nam się, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach i literaturze. A jednak zdarzyły się tu, w Polsce. I teraz będzie naprawdę trudniej, bo będziemy żyli w strachu, bo każdy udział w proteście może się dla nas zakończyć więzieniem, wysoka grzywną, albo wilczym biletem przy zwolnieniu z pracy. I zastanawiam się w tej sytuacji, czy wreszcie opozycja będzie się w stanie zjednoczyć. Czy Pan Schetyna, Petru, Kosiniak Kamysz i inni, maja tę świadomość, że mogą pójść siedzieć za to tylko, że są w opozycji? Czy zdają sobie sprawę, że będzie im można skonfiskować majątki i zmusić ich rodziny do życia w biedzie? A na kartach historii zapiszą się, jako złodzieje, zdrajcy i pedofile, bo cóż to za problem dla autorytarnej władzy napisać im nowe życiorysy pozbawiając nawet twarzy.

Czy ten Naród się obudzi? Czy najpierw muszą się posypać ofiary dobrej zmiany? Ten Naród, który we śnie jest chyba od średniowiecza i zawsze go ktoś robi, no dobra, nie będę delikatna, zawsze go ktoś zrobi w chuja. Albo go ktoś rozbierze na kawałki, albo podpiszą sojusze z tchórzami, którzy i tak im nie przyjdą z pomocą, albo wybiorą sobie rząd, który ich przeżuje i wypluje, jak gumę do żucia, w której smaku już nie ma.

I na dzień dzisiejszy, lud PISowski nie słyszy już nic o podwyżkach, więc poparcie dla zakłamanej dobrej zmiany nie zmaleje. Media, jak przewidział zajęły się sprawą sto razy ważniejszą, więc udało się pożar podatkowy ugasić w zarodku i bez wysiłku. A my, co my możemy jeszcze zrobić, chyba tylko zapłakać nad trumną.

Pan Kaczyński występuje przed kamerami coraz chętniej i coraz śmielej. I widać, że odzyskuje wigor. Mówi wprost, wszyscy którzy nas nie popierają, łamią prawo... I mówi o nich, chyba też o mnie:

CI.... INNI...

Idę do lustra i patrzę. Nie zrobiłam się nagle zielona, wyglądam jak wszyscy, nie zleciałam tu na rozbitym latającym spodku, nie próbuję spacyfikować planety, ani przeniknąć do umysłów tubylców. A więc dlaczego to ja mam się czuć dziwadłem?

Może to ty, mała, kacza mendo, zrobiłeś nam tu kurwa... Roswell w kręgu tajemnic?

vV1ktkqTURBXy8xMDMyNWY2YWM2MzU3NzM5NTIzNjBmNmEzNjQ4NWE3Mi5qcGVnkpUDACjNA-jNAjKTBc0DIM0BkA.jpg