Listy Goplany

Oczekując w napięciu.

 

Wznowienie obrad Sejmu miało się zacząć w południe. Ale, zamiast tego mamy narastające napięcie jak w horrorze Szczęki 3. Pod jednym względem panuje totalna zgoda i w partii rządzącej i w opozycji. Wszyscy z równym zaangażowaniem udają, że dążą do zgody. Oczywiście każdy na wyznaczonych przez siebie zasadach. Właśnie w tej chwili, nad nielegalnie uchwalonym budżetem, zaczyna procedować Senat. Moim zdaniem, to całkowicie zamyka możliwość powrotu na drogę praworządności. PIS, zamiast się cofnąć choćby o 5 milimetrów, za plecami rozmów w Sejmie, brnie w kłamstwo w Senacie. Oto prawdziwa twarz i prawdziwe intencje tej partii.

Mnie od rana niepokoi zupełnie inne zjawisko:

W czasach słusznie minionych, kiedy żyliśmy w dobrosąsiedzkiej symbiozie ze Związkiem Radzieckim i Niemiecka Republika Ludową, tworzono wiele dowcipów na temat obywateli tych zaprzyjaźnionych Narodów. Obserwując dzisiejsze działania opozycji, a szczególnie PO i Nowoczesnej, konkluzja z jednego z tych dowcipów sama się rzuca na usta. Ale zacznijmy od początku

 

Niemiec i Rosjanin szli przez pustynię. Żeby im było łatwiej, umówili się, że na zmianę będą się wzajemnie nieśli, by mogli na zmianę odpoczywać. Ale ponieważ nie mieli zegarków, musieli jakoś odmierzać czas, kiedy jeden będzie niósł, a drugi odpoczywał. Umówili się więc, że ten, który będzie odpoczywał, będzie śpiewał piosenkę, a kiedy skończy zamienią się miejscami. Pierwszy niósł Rosjanin Niemca. Niemiec z przyjemnością odśpiewał pięcio zwrotkowego marsza, a potem, zgonie z umowa wziął na plecy Rosjanina. A Rosjanin śpiewa:

Zośka wyszła, Mańka przyszła, Mańka wyszła, Zośka przyszła, Zośka wyszła, Mańka przyszła, Mańka wyszła, Zośka przyszła......itd, itd., itd.

Niemieć się już porządnie zdyszał, pot leje mu się z czoła, a Rosjanin śpiewa dalej: Mańka wyszła, Zośka przyszła...

Niemiec czuje, że dłużej już nie wytrzyma i pyta:

WAŃKA, A KIEDY TE KURWY SIĘ ZEJDĄ?

Drogi panie Petru i Schetyna: Miejcie litość nad zdrowiem swego wiernego elektoratu! Może WY się tak umówiliście i specjalnie tak gracie, że dziś jeden jest tym złym i nieugiętym, a drugi wydaje się skłonny do porozumienia z PISem, a następnego dnia jest dokładnie odwrotnie. Ale nas, waszych wyborców stres chyba zabije. Wczoraj Pan Schetyna nie chciał rozmawiać z przestępcami i gwarantował nam, że nie opuści sali posiedzeń, jeśli PIS się nie cofnie. A Panu Petru trzeba było na siłę światełko w tunelu wygaszać. Dziś Pan Petru doszedł już do rozumu, za to pan Schetyna nagle chce z PISem negocjować. Cholera, czy ten budynek Sejmu jest naprawdę tak duży, że się nie możecie odnaleźć, spotkać, i zacząć współpracować? Kiedy to do WAS dojdzie, że wcale to WAM nie pomaga ten brak wspólnego zdania? Dorosłe chłopy, a nie potrafią na chwilę zapomnieć o stroszeniu piórek. Do wiosny jeszcze daleko, nie musicie walk godowych prowadzić, jak dwa koguciki. Widzicie tę małą mendę, którą otacza ochrona tak szczelnie, że go nawet nie widać? To tam jest wróg i zaraza! To z nim macie walczyć, a nie między sobą. Czasami mam ochotę, mimo całej sympatii dla Panów, przygrzać jednemu i drugiemu łopatą, by może by wreszcie otrzeźwieli. Od prawie miesiąca trzymacie nas w napięciu i niepewności. Przestańcie udawać, że jest możliwe jakiekolwiek porozumienie z tymi łamiącymi prawo bandytami. Społeczeństwo oczekuje, że ich wypunktujecie i wygonicie. Oczywiście w dzisiejszej rzeczywistości, zmuszenie PISu do kapitulacji nie jest możliwe. Ale to nie znaczy, że się możecie poddać.

My, obywatele gorszego sortu, od momentu rozpoczęcia tego protestu odzyskaliśmy godność. Znowu poczuliśmy się Polakami, wartościowymi ludźmi, którzy mają swoją reprezentację w Parlamencie. Nie bójcie się. Jeśli WAS ktoś dotknie, zastosuje siłę fizyczną, będzie WAS chciał usunąć lub skrzywdzić w jakikolwiek sposób, to będzie miał z nami do czynienia. A my, obywatele protestujący na ulicy, nie musimy się zachowywać w sposób parlamentarny. Nie musimy być grzeczni. Mamy już dość stania na ulicach. Jest zimno. Chcemy posprzątać po PISie i wrócić do domu.

 

PS. Czy ktoś może w moim imieniu przywalić Kukizowi za to, co pierdoli????

 

pobrane (17).jpg