Listy Goplany

Stoję murem!

Ja, może dzisiaj z okazji niedzieli krótko się wypowiem w celu zakończenia mojego udziału w jałowej dyskusji dotyczącej sytuacji w KODzie. Próbowałam się w ogóle na ten temat nie odzywać, bo każde słowo wypowiedziane za lub przeciw Mateuszowi Kijowskiemu, za lub przeciw zarządowi, za lub przeciw czemukolwiek, co się dzieje, jest tylko najprostszą droga do podziału. A jako społeczeństwo wystarczająco nas PIS podzielił. Niestety, krzycząc na WAS, przyjaciele z KODu, sama się dałam wkręcić w tę niepotrzebną dyskusje i przepychanki. Ale widzę, że emocje tak poszły w górę, że wszelkie próby tłumaczenia czegokolwiek i uspokojenia sytuacji, po prostu odnoszą odwrotny skutek. I tak nie opowiadając się po żadnej stronie, staje się powoli wrogiem obu stron. Polacy nie dopuszczają żadnej neutralności. I od razu wyciągają pisowskie argumenty, że skoro w Polsce nie mieszkam i członkiem KODu nie jestem, powinnam się zamknąć. Może racja, chociaż uważam, że powinniście przemyśleć to, co mówią oddaleni od WAS obserwatorzy, bo z daleka naprawdę czasami lepiej widać. Nie jestem w KODzie, ale to może dlatego patrzę na KOD poprzez interes Polski, a nie na na Polskę, poprze interes KODu.

Przekażę więc dziś moje wnioski, które przemyślałam i mam nadzieję, że nie zostaną one, jak często bywa odebrane jako atak na kogokolwiek. Wielokrotnie powtarzałam, że osobiście nie znam ani Mateusza Kijowskiego, ani nikogo z zarządu. Moje oceny wynikają raczej z obserwacji w tv i internecie ich działalności . Wszystko, o czym piszę, opieram na rozmowach z szarymi członkami i osobami popierającymi KOD, z którymi często rozmawiam poprzez różne nośniki, ( fb. Messenger, skypy, telefon). Są to osoby z różnych rejonów Polski i z całego świata. Ale końcowe wnioski nie są mi w żaden sposób przez te osoby podawane, ale wynikają z moich przemyśleń podczas tych rozmów.

Wypowiem się w tej kwestii, mam nadzieje ostatni raz i chyba sobie dam sama po głowie, jeśli nadal się pozwolę w te wojenkę wkręcać, bo mogę się bardzo poświęcić, ale pomaganie PISowi w rujnowaniu Polski i dokopywaniu KODowi to dla mnie zbyt duże poświęcenie.

I pierwszy wniosek jest taki, że wszyscy członkowie Kodu i osoby, którym zależy an Polsce, powinny natychmiast skończyć ten temat. To, co robimy, jest zbiorową produkcja pożywienia dla PISu. Pokazujemy, że to oni mieli racje, że nie jesteśmy zdolni do zgodnego protestu, że jesteśmy słabi i że NIE JESTESMY PATRIOTSAMI, BO WŁASNE AMBICJE PRZEDKŁADAMY NAD DOBRO OGÓŁU! I niestety, kurwa mac, w tym momencie PIS ma rację! Uważam także, i wynika to z obserwacji postępowania partii politycznych na całym świecie, że Mateusz Kijowski powinien, do czasu wyborów nowego przewodniczącego, usunąć się na drugi plan. Powinien własne ambicję schować na czas jakiś i pozostać w cieniu. . Niestety, przez lekkomyślność, dostarczył PISowi amunicję, którą ten wykorzystuje przeciwko KODowi. Ale jednocześnie jest tarczą, do której PIS celuje. Schowajmy tarczę, a i amunicja na nic się PISowi nie przyda. Tak postępuje większość partii politycznych. Wielu polityków usunęło się na chwile w cień, w momencie, kiedy ich postawa budziła jakiekolwiek wątpliwości i to wygaszało bardzo szybko wszelkie spekulacje. Jeśli Mateusz przedkłada interes KODu nad własne ambicje, tak właśnie powinien postąpić. Ale w żadnym wypadku nie powinien rezygnować ze startu w wyborach. Bardzo jest mu w tej chwili potrzebna weryfikacja zaufania i policzenie poparcia, by się mógł w organizacji czuć pewnie. I wcale nie wykluczam, że te wybory wygra, bo wiem, że ma sporo zwolenników. Bardzo wiele zależy od tego, jak się zachowa w obecnej sytuacji. Mam nadzieję, że instynkt polityczny mu to podpowie.

A jeśli chodzi o poparcie, to mimo że mnie opluwacie i uważacie za wroga, nie zmienia to mojego zdania, że te wypowiedzi stania murem za Kijowskim, bardzo mu szkodzą. Jeśli naprawdę go popieracie, zagłosujcie na niego w wyborach. Nie róbcie mu tej krzywdy i nie zamieniajcie go w coś w rodzaju pomnika. Pomnik, najczęściej jest oddaniem hołdu człowiekowi, który już odszedł, którego życie jest już skończone i zweryfikowane. Nie wymagajcie od Mateusza, by był pomnikowy, czyli idealny. Jest człowiekiem, ma prawo do błędów, słabości. Nie musi być idolem. Myślę, że on sam się trochę czuje niezręcznie, bo nie dajecie mu żadnego pola na bycie sobą, by nie groziło to sprawieniem wam zawodu. Poza tym, tworzycie wokół niego, popularny w Korei, krajach totalitarnych, a także kultywowany przez PIS, kult jednostki. Nie róbcie tego sobie i nie róbcie tego jemu. Przyjrzyjcie się Wałęsie. On taki nigdy nie był. Nie był idealny, dlatego odniósł sukces.

Niestety Wasze wypowiedzi bardzo często wpisują się w PISowską retorykę. Kiedy ktoś Wam coś zarzuca, jedyną Waszą odpowiedzią jest: „A PIS to jest jeszcze od nas gorszy”. Oni robią to samo, zawsze swoje grzeszki porównują do ośmiu lat rządów PO. Ale czy cudze grzechy umniejszają wagę naszych? Najbardziej obrzydliwy jest chyba mem, który, jak sądzę, autor stworzył w dobrej wierze, ale nie za bardzo go przemyślał. Napisał:

Mateusz Kijowski.....90 tysięcy

X ukradł 500000

Y ukradł 2 000000

Z sprzeniewierzył 20 000000

I kto tu jest aferzystą?

 

Drogi autorze!!!! Złodziej, to złodziej. Kwota nie ma znaczenia dla samego czynu. A Pan, chcąc pomóc, sam zrobił z Mateusza Kijowskiego złodzieja przez to porównanie, a raczej drobnego złodziejaszka pokazując go na tle złodziei grubszego kalibru.

Mamy dziś 8 stycznia. Do wielkiego przełomu zostało już tyko 3 dni. Ustalcie sobie proszę priorytety. Bo przysłowia mówi: Gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci korzysta. I może się okazać, że faktycznie Piotr Duda z narodowcami i rodziną Radia Maryja nas przykryją czapkami pod Sejmem. Jeśli się nie pogodzimy, nie odsuniemy wewnętrznych sporów na lepsze czasy, to tym trzecim, który skorzysta będzie tylko PIS, a słaby KOD, to słabe społeczeństwo, to przegrana Polski. Słaby KOD będzie łatwiej pokonać, zdelegalizować i zniszczyć. I Panwie i Panie, którzy chcecie rządzić w tej organizacji, wtedy, nie będzie już ważne, kto wygra wybory i kto na zgliszczach pięknej idei będzie rządził. Opanujcie się, nie zabijajcie nadziei w Narodzie. Więcej nas łączy niż dzieli. Ja, Stoję murem za KODem i za OPOZYCJĄ!

aa304ef0-9cd7-4bbf-b976-2c894f863c3e.jpg