Listy Goplany

Pomocnicy Kaczyńskiego!

 

Siedzę tak cały dzień i czytam różne komentarze...I złość we mnie wzbiera coraz większa. Czy wy wiecie, wy, gorszego sortu Polacy, że wcale nie jesteście gorszego sortu? Czy wy wiecie, że dziś, jak jeden mąż, gracie w drużynie Kaczyńskiego? No może nie wszyscy, bo ja chyba nie i jeszcze kilka osób, które rozpaczliwie próbują wylewać wszystkim wiadra zimnej wody na głowy, które stoją z własnej i nie przymuszonej woli między wódką a zakąską, w pozycji między drzwiami i futryną, przyjmując ciosy z obu stron i spełniają rolę zderzaków. Szczęka opada, jak wiele jest w ludziach nienawiści i jak łatwo ją wyzwolić. Jak bez zastanowienia ciskacie różnymi nie do końca sprawdzonymi oskarżeniami?

Kiedy się to wszystko do kupy pozbiera: To, co mówią w tv, to co wy piszecie i podaje internet, to się tylko wypada zastanowić, czym się ten gorszy sort różni od pislamu? Jest taki mętlik informacyjny, że chyba żadna jeszcze partia po ujawnieniu dużo większych afer, takiego bajzlu wokół siebie nie zrobiła. Nikt tak oficjalnie nie prał brudów, nie opluwał jeden drugiego, bo wszyscy rozumieli, że z takiej wojenki nie ma nic dobrego. Tymczasem w KODzie każdy mówi coś innego. Wersje Mateusza znamy i co do sedna sprawy nie mam powodu mu nie wierzyć. To, że bagatelizuje problem, to coś zupełnie innego. Jedni twierdzą, że tylko zarząd o całej sprawie wiedział, więc tylko wśród członków zarządu należy szukać zdrajcy. Mało tego, każdy ma swojego pewniaka, którego opluwa i oczernia. Zarząd natomiast się zarzeka, że o niczym nie wiedział. I nie wiem, nawet zakładając, że to jest prawda, czy to jest lepiej, czy gorzej. Bo, że już powiem dosadnie: Po chuj taki zarząd, który o niczym nie wie! Kto w końcu te faktury Kijowskiemu wystawiał? Kto w tym zarządzie zajmował się finansami i jak to się stało, że nie zauważył zniknięcia sporej gotówki? A w trzeciej wersji, Pan Kijowski twierdzi, że WSZYSCY, cokolwiek to by miało znaczyć, o wszystkim wiedzieli. Więc, jeśli wszyscy, to ten zdrajca wcale nie musi być z zarządu. Może to nawet być osoba podstawione przez Kaczyńskiego. Przypomnijcie sobie kilka afer spreparowanych przez PIS. Choćby aferę podsłuchową, lub usunięcie z TVN Kamila Durczoka. W jednej i drugiej sprawie bardzo cuchnie PISem.

Mówię Wam ludzie tylko tyle: Opanujcie się! Może niech się Pan Kijowski spotka z najważniejszymi swoimi przeciwnikami w parku, niech sobie dadzą po ludzku po mordzie, a potem niech ustalą wspólną wersję wydarzeń, bo ludzie się pozabijają.

A tym wszystkim prorokom, którzy posądzają innych o zdradę, powiem tylko tyle, by ważyli słowa. Nie dlatego, że domniemany zdrajca może zostać ich przełożonym i się na nich mścić, ale dlatego, że takie posądzenia mogą wyrządzić komuś prawdziwą krzywdę.

Najgorsze są jednak dwie grupy komentatorów. Pierwsza, to grupa, którą nagle olśniło i zaczęła dostrzegać wady Mateusza Kijowskiego. Nie chcę wszystkiego cytować, ale najczęściej to są publiczne deklaracje wycofania poparcia. Cytat: Kończ Waść, wstydu oszczędź, i temu podobne jest bardzo częsty. Inni opowiadają różne historie o tym, jak to już wcześniej Mateusz zawodził ich zaufanie. Tylko ludzie, gdzie do tej pory byliście? Skoro mieliście zastrzeżenia, trzeba było je z liderem wyjaśnić. Nie zachowywać się, jak w brazylijskiej telenoweli, kiedy cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz, a dwie osoby nie mogą się przez cały serial spotkać w jednym miejscy, by porozmawiać. Teraz się żeście znaleźli, żeby dokopać leżącemu? Ujadacie jedni na drugich jak wściekłe psy! Jak rekiny, które poczuły krew. A zapomnieliście już o Polsce? To wasz kraj, o którego demokrację i praworządność mieliśmy walczyć!

I jest jeszcze jedna grupa, chyba najbardziej szkodliwa, która w ogóle nie dopuszcza do siebie żadnych merytorycznych argumentów. Przypominają mi salonowe pieski Kaczyńskiego. Wypisują na wirtualnych murach: Stoję murem za Kijowskim, Stoję murem za Szumełdą! Stoję murem za innym Jasiem, czy Stasiem! Ludzie, może byście tak starli pianę uwielbienia z ust, wyjęli paluszki z tyłków tych, których tak uwielbiacie i stanęli murem za KODem? Bo póki co, to gracie w drużynie Kaczyńskiego i idziecie prostą drogą do samounicestwienia się tego Ruchu, który jest naszą ostatnią deską ratunku. Robicie rozpierduchę po całości, a PISowi właśnie o to chodzi byście przestali być jednością, tylko stali się bandą kolesi Kijowskiego, Szumełdy, Pani Filiks, czy kogo tam chcecie.

Nie spodziewałam się tego, że jesteście tak niedojrzali, iż PIS przez taka głupotę WAS potnie na kawałki.

Drogi Janku, masz zupełną rację, że PIS robi dużo więcej i dużo większe afery, a my się tu gotujemy z powodu zupełnie groszowej sprawy przywódcy KODu, czy dwu dni wakacji Pana Petru. To prawda, afera jest niewielka, a i pieniądze śmieszna.Tylko tyle, że przywódca tej rangi powinien wiedzieć, że będą na niego polować i zachowywać się odpowiedzialnie, a Pan Kijowski się wystawił PISowi, jak ślepa kaczka.  Gdybyśmy to załatwili wewnątrz KODu, trochę by zazgrzytało i jakoś byśmy się pozbierali. Ale musisz zrozumieć ludzi, którzy się czyją zawiedzeni i zagubieni. Bo nagle się okazało, że nie jesteśmy tacy świetni, że nasze hasła zostały zbezczeszczone, że być może Misiewicze są także wśród nas. To boli! Szkoda tylko, że nie zaczekali na audyt, że nie znaleźli zdrajcy, który poszedł do mediów, tylko wykorzystali okazje, by wylać morze pomyj na kogokolwiek, kto stanął zbyt blisko. Tacy z nas Polacy, tacy z nas patrioci. Wesele Wyspiańskiego odegrane w ulicznym teatrze po raz enty! 

1324860637.jpg