Listy Goplany

Małe triumfy!

Dzięki wszystkim za wsparcie moich postów i za wszystkie komentarze. Wiem, że wielu z WAS jest ostrożnych i uważa, że za wcześnie ogłaszam triumfalne zwycięstwo.

Pozwolę sobie zacytować fragment takiego komentarza i się do niego odnieść:

Oj, za wcześnie na tryumf, Goplano. Majdan dopiero się zaczyna, a upadnie natychmiast (i drugiego szybko nie będzie), jeżeli pozwolimy "naczelnemu naczelnikowi" przejść do "rozmów", czyli odzyskać inicjatywę. Przed tym bardzo potrzebnie przestrzegasz w końcówce listu. Ludzie! Jak można wchodzić w "negocjacje" z kimś, kto w każdej sprawie już tysiąc razy okłamał i inaczej nie umie? To tak, jakbyście od razu się poddali, przeprosili i poprosili o łagodny wymiar kary.

Tak, drodzy komentatorzy. Do zwycięstwa jest nam jeszcze bardzo daleko. Ale musicie przyznać, że od piątku sytuacja zmieniła się radykalnie.                                                                                                            

     1.Po raz pierwszy cała opozycja zjednoczyła się w proteście, który okazał się już skuteczny na tyle, że zmusił partię rządzącą do chowania się po kątach sprowokował bezprawne przegłosowanie ustawy budżetowej. Obnażyło to cynizm i brak poszanowania prawa przez PIS. Spodziewam się, że osoby głosujące na tę partię, nie z powodów ideologicznych, ale na złość poprzednikom, już zrozumieli swój błąd.

  1. Po raz pierwszy opozycja okazała się na tyle zdeterminowana, że mimo niewygody nadal sejm okupuje i jest zgodna w tym proteście. Obiecuje też nie ustąpić, dopóki PIS nie ustąpi w zasadniczych kwestiach.

  2. Spontaniczne przybycie ludzi pod sejm i ich poparcie dla protestujących polityków. I po raz pierwszy uliczny protest nie przypomina ani pikniku, ani pogrzebu, jak to było wcześniej. Jest ostry, dynamiczny i NIEUSTAJĄCY, mimo chłodu i obecności policji.

  3. Super akcja z serdecznym pożegnaniem każdego polityka PIS usiłującego opuścić sejm. Odpowiednie pseudonimy w stosunku do każdego z osobna, ze szczególnym uwzględnieniem najgorszych mend: Krystyny Pawłowicz i Zbigniewa Ziobry. Strach i zdziwienie w oczach Kaczyńskiego bezcenne.

  4. Protest nie zakończył się po 2 godzinach, tylko trwa trzeci dzień!

  5. Ściganie Kaczyńskiego po całej Polsce i obrzucenie go jajami w Krakowie.

  6. Bieganie z kamerą za posłami PIS posła Sławomira Nitrasa, którego serdecznie pozdrawiam. Materiał, który nakręcił jest niewyczerpanym źródłem wiedzy o arogancji tych dupków.

Mówiąc krótko, odnieśliśmy przez te ostatnie 3 dni sporo tych drobnych zwycięstw. Oczywiście z grona protestującej opozycji wyłamał Paweł Kukiz. Nie opowiadanie się po żadnej ze stron, to zwykłe tchórzostwo. Zawsze się można przykleić do zwycięscy! Wyraźnie przeszliśmy od etapu proszenia władzy o przestrzeganie prawa, do dawania jej do zrozumienia, że nie ma już pola dialogu. Pokazaliśmy, gdzie jest Polska i gdzie jest suweren. Wyraźnie przybyło nam odwagi, by w bardziej radykalny sposób okazywać swoje uczucia. Teraz tylko wystarczy utrzymać się na powierzchni jak najdłużej. Nie dać się łatwo zatopić i uciszyć. I, jak mój komentator cytowany wcześniej pisze, nie dyskutować z władzą za dużo:

Naprawdę aż tak szybko zapominacie? Już po kilku dniach? Trotyl, parówki, ekshumacje, Wawel, chaos w szkolnictwie, katoszariat dla kobiet, ustawy naprawcze Trybunału, tysiące przemówień z nienawiścią jako jedynym przekazem, plucie nam w twarz każdego dnia, zniszczenie pozycji kraju w Unii i na świecie, "miesięcznice" na które już każdy rzyga, dziadek z Wehrmachtu, zniszczenie mediów publicznych i nienawistne kłamstwo w nich w każdej minucie , rydzoimperium, misiewicze, niszczenie pamięci polskich bohaterów, kibolstwo i ONR, stadniny koni, miejsce w radzie nadzorczej wielkiej firmy państwowej dla 80-letnie znajomej za prywatną pożyczkę, zabicie 96 osób 10.04.2010, tysiące zmarłych z powodu rozwalenia polskiej transplantologii w 2005 roku, tysiące osób wyrzuconych z pracy w ostatnich miesiącach, rozwalenie systemu emerytalnego, ustawy inwigilacyjne i cenzurowe, zamordowanie Barbary Blidy itd. - nie da się wymienić wszystkiego, bo nawet miesiąc pisania nie wystarczy. Na co jeszcze chcecie pozwolić?

I to jest dokładnie to, co myślę. Powtórzę jeszcze raz: Nie dajmy Kaczyńskiemu złapać oddechu, odwrócić kota ogonem, i zwalić wszystko na opozycje i KOD. To oni wygenerowali ten konflikt, oni go podsycają. Z jednej strony prezydent udaje, że rozmawia z opozycją a marszałek senatu, że rozmawia z dziennikarzami, a w tym samym czasie premier Szydło wzywa biorców 500+ do udzielenia wsparcia rządowi sugerując, że zmiana władzy oznacza koniec pomocy dla dzieci. W tym samym czasie również Brudziński wygłasza szumne i pełne arogancji przemówienia, które wyraźnie atakują i są dalekie od jakiegokolwiek kompromisu. Panie Petru! Niech Pan nie zobaczy przypadkiem światełka w tunelu, po rozmowie z prezydentem. On gra na czas, bo mu tak prezes kazał. Panie Schetyna, nie wierz w żadne porozumienie. Młodzi parlamentarzyści z PO wykazują się wielką odwaga i determinacją. Niech ich Pan nie zawiedzie i nie pójdzie na układ z wrogiem! Niech ich Pan wspiera, jak na przywódce przystało.

Pojawiło się też kilka głosów sugerujących, że my tu nawołujemy do rozlewu krwi. Nic bardziej mylnego! Od piątku na bieżąco obserwuję relacje z wydarzeń. Nikt, podkreślam, nikt z opozycji, czy ludzi na ulicach nie nawołuje do rozlewu krwi. Wręcz przeciwnie! Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja stała się tak napięta, że władza musi się cofnąć teraz, bo jeśli nie ustąpią, to wtedy rozlew krwi jest nieunikniony. Ale piłeczka jest po stronie PISu. Od ich decyzji zależy, czy wrócimy na święta do domów. Suweren już ich nie chce u władzy. Więc niech zbierają walizeczki i spierdalają. I nie piszcie, proszę, że sytuacja nie jest tak zła, jak na Ukrainie! To mamy czekać, aż będzie tak źle? Przecież przy takich rządach stanie się to bardzo szybko. My pokojowo prosimy tych buców, by wynosili się z Naszej Polski! Mam nadzieję, że jutro przyjdzie kolejny dzień pełen naszych drobnych zwycięstw. A we wtorek pokażemy swoja prawdziwą siłę. Tylko proszę, nie zgadzajcie się na połowiczne rozwiązania! Dajcie czadu! Pokażcie siłę! Piszemy karty historii!

400_1385692915_rosa-roja.jpg