Listy Goplany

Strach na wróble.

Zbliża się kolejna manifestacja KODu. I, pomimo że nie ma ona na sztandarach walki o coś konkretnego i namacalnego, jak to było przedtem, jest to chyba jeden z najważniejszych sprawdzianów dla tej organizacji. Może być przełomem.

Dlatego mówię do wszystkich „Ikarów” z KODu i wszystkich, którzy wspierają. Posklejajcie skrzydła i dajcie świadectwo, że KOD ma się dobrze. Dajcie z siebie wszystko, jeszcze raz! Kaczyński, jest tylko słomianym strachem na wróble. Nie trzeba się go bać, tylko nie pozwolić mu nas straszyć i dzielić.

Wiem, że wiele osób nie akceptuje moich słów, że szukają w nich czegoś, czego nie ma. Więc posłużę się dziś słowami poety, którego proszę o wybaczenie. Słowami, które chodzą mi po głowie od chwili, gdy usłyszałam o „ śmierci KODu”

 

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią nasze piękne dni, marzenia plany
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
Jeszcze sól będzie mądra a oliwa sprawiedliwa
Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
Jeszcze nie, długo nie

Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął ….”

Wojciech Młynarski.

 

Miłego lotu ku wolności życzę i nie dajcie się strachowi na wróble.

635879647178949284.jpg